Póki co dość intensywnie korzystam z wakacji, przez co nie ma mnie w domu przez większość dnia. Gdy wracam jestem już naaaprawdę zmęczona i nie mam już siły zajmować się blogiem. Dzisiejszy dzień prawdopodobnie spędzę w domu, więc postaram się nadrobić zaległości i od razu zaplanuję następny post- w razie gdybym jutro miała się tu nie pojawić.
Dawno nie piekłam żadnego ciasta, dlatego szukałam jakiegoś, które będzie proste w wykonaniu a jednocześnie w miarę zdrowe. W trakcie szukania natknęłam się na ciasta z ciecierzycy (znanej też pod inną nazwą- cieciorki). Na początku nie do końca to do mnie przemówiło, nie bardzo wyobrażałam sobie jak miałoby smakować... Jednak dlaczego by nie spróbować?
Ciasto wyszło pyszne, wcale nie różniło się tak bardzo w smaku od tych pieczonych z mąki pszennej- było słodkie, delikatne i puszyste. Aby nie było 'za suche' na wierzchu posmarowałam je kremem i dodałam truskawki. Delicje!
Składniki na ciasto:
- ½ szklanki ciecierzycy
- 1/3 szklanki mąki pełnoziarnistej żytniej
- 3 czubate łyżki miodu
- ½ łyżeczki cynamonu
Ciecierzycę namaczam przez noc w wodzie i gotuję następnego
dnia ok. 1 godziny (tak jak na opakowaniu). Gdy przestygnie blenduję ją i
dodaję pozostałe składniki. Całość dokładnie miksuję, aż do uzyskania jednolitej
masy. Ciasto przekładam na wysmarowaną
margaryną i posypaną mąką blachę. Piekę w 190 stopniach ok. 25 minut.
Składniki na krem:
- 1 opakowanie serka Apetita
- 2-3 łyżki miodu (w zależności jak słodki chcemy krem)
- ½ szklanki jogurtu greckiego.
Wszystkie składniki razem miksuję. Gdy ciasto przestygnie
smaruję nim wierzch.
Opcjonalnie: na wierzchu możemy ułożyć świeże owoce
Smacznego!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz