Ciasto z ciecierzycy z kremem i truskawkami

Dawno mnie tu nie było, ale to nie znaczy, że nie bywałam w kuchni :) Kiedy nie pisałam na blogu również gotowałam i szukałam nowych inspiracji. Podczas tego tygodnia zebrało mi się kilka przepisów, które cierpliwie czekały na publikację i w końcu- doczekały się.
Póki co dość intensywnie korzystam z wakacji, przez co nie ma mnie w domu przez większość dnia. Gdy wracam jestem już naaaprawdę zmęczona i nie mam już siły zajmować się blogiem. Dzisiejszy dzień prawdopodobnie spędzę w domu, więc postaram się nadrobić zaległości i od razu zaplanuję następny post- w razie gdybym jutro miała się tu nie pojawić.

Dawno nie piekłam żadnego ciasta, dlatego szukałam jakiegoś, które będzie proste w wykonaniu a jednocześnie w miarę zdrowe. W trakcie szukania natknęłam się na ciasta z ciecierzycy (znanej też pod inną nazwą- cieciorki). Na początku nie do końca to do mnie przemówiło, nie bardzo wyobrażałam sobie jak miałoby smakować... Jednak dlaczego by nie spróbować?
Ciasto wyszło pyszne, wcale nie różniło się tak bardzo w smaku od tych pieczonych z mąki pszennej- było słodkie, delikatne i puszyste. Aby nie było 'za suche' na wierzchu posmarowałam je kremem i dodałam truskawki. Delicje!

Składniki na ciasto:
- ½ szklanki ciecierzycy
- 1/3 szklanki mąki pełnoziarnistej żytniej
- 3 czubate łyżki miodu
- ½ łyżeczki cynamonu

Ciecierzycę namaczam przez noc w wodzie i gotuję następnego dnia ok. 1 godziny (tak jak na opakowaniu). Gdy przestygnie blenduję ją i dodaję pozostałe składniki. Całość dokładnie miksuję, aż do uzyskania jednolitej masy. Ciasto przekładam na wysmarowaną margaryną i posypaną mąką blachę. Piekę w 190 stopniach ok. 25 minut.

Składniki na krem:
- 1 opakowanie serka Apetita
- 2-3 łyżki miodu (w zależności jak słodki chcemy krem)
- ½ szklanki jogurtu greckiego.

Wszystkie składniki razem miksuję. Gdy ciasto przestygnie smaruję nim wierzch.
Opcjonalnie: na wierzchu możemy ułożyć świeże owoce

Smacznego!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz