Dzisiejszy przepis być może
przypadnie do gustu osobom, którym niekoniecznie smakuje tradycyjne
musli (tak jak mi), bo jeśli nie lubicie mieć w swoim talerzu
rodzynek, suszonych bananów i innych tego typu rzeczy, powinniście
koniecznie spróbować granoli!
Podstawową różnicą między granolą a musli jest
pieczenie. To właśnie dzięki niemu, składniki w granoli są takie
chrupkie i aromatyczne. Zazwyczaj są to rozmaite ziarna i orzechy.
Składniki, które wykorzystałam do
swojej granoli (1 litr):
- 2 ½ płatków owsianych górskich
- 90 g pestek z dyni
- 90 g słonecznika łuskanego
- 60 g żurawiny
- ¾ łyżki cynamonu
- 4 łyżki miodu
(oczywiście nie ma żelaznej zasady co
do wyboru składników, możemy również dodać różne orzechy czy
inne ziarna lub zrezygnować z jakiegoś składnika)
Wszystkie składniki (z wyjątkiem
żurawiny!) dokładnie ze sobą mieszamy. Mieszankę przekładamy na
blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy przez ok. 30
minut w nagrzanym piekarniku w 170 stopniach. Po wystudzeniu dodajemy
żurawinę i jeszcze raz dokładnie mieszamy. Granolę najlepiej
przechowywać w szczelnie zamykanym słoiku.
Najlepiej smakuje z mlekiem lub
jogurtem.
Smacznego!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz